
Majorka 2020 - wspaniała wyprawa w oparach surrealizmu - dzień 4 Marineland, Lluc - dawne duchowe serce Majorki... i inne fascynujące miejsca ... Tego dnia jeździliśmy trochę zygzakiem... Najpierw coś dla oka, czyli wizyta w Marineland. Od nas - na drugim końcu wyspy, niedaleko Palma. Chciałam zobaczyć z bliska delfiny i udało się ! Widzieliśmy też inne piękne stworzenia, ale niewątpliwie występ zespołu delfinów i ich opiekunów wart był wizyty ! Siedziałam tak zafascynowana, że z występu nie zrobiłam zdjęć, syn zresztą tez nie, ale miejsce piękne więc trochę zdjęć wrzucę. ... Może do góry nogami jest właściwym punktm widzenia... Po uczcie dla oka i posiłku dla ciała pojechaliśmy dokarmić ducha... A w międzyczasie zrobiło się już popołudnie. Każdy z europejskich narodów, a nawet regionów miał kiedyś swoje cenrum duchowe, którego energia podtrzymywała jego byt. U nas ciągle jeszcze jest stosunkowo żywe sanktuarium na Jasnej Górze. Mnie osobiście nie poruszył...