
Wędrówki po północnej Italii - dzień 5. O Weronie inaczej... Tak, wiem, Werona to miasto Romea i Julii, miasto nieśmiertelnej opowieści Szekspira... miasto romantyczne... Zdecydowana większość odwiedzających pędzi do pewnego palazzo, gdzie na balkonie podobno Julia stała... Z pewnością na tym balkonie to ona nie stała, bo jest to znacznie później domurowany antyczny sarkofag (sic!) pełniący funkcję balkonu, żeby to odwiedzający nie doznali zawodu.... Julia i Romeo spotykali się potajemnie raczej na tarasie znajdującym się na dachu domu. Podobnie jak w innych palazzo było to bardzo ważne miejsce, gdzie można było zażyć wieczornego odpoczynku po skwarnym dniu nie będąc widocznym dla innych... Ale z natury rzeczy taki taras to żadna atrakcja turystyczna więc wykorzystano ten piękny antyczny sarkofag i zawieszono to tam... Że już nie wspomnę, że Szekspir nigdy w Weronie nie był... Oto rzeczony sarkofg balkonowy, lub balkon sarkofagowy... To tutaj na górze ponad tym...